Warszawskie pomniki Marszałka

Opowieść o pomnikach marszałka Józefa Piłsudskiego jest fragmentem rozdziału “Warszawskie pomniki Ojców niepodległości” z mojej kolejnej książki “Nietuzinkowe historie warszawskich pomników”. Książka ukaże się wiosną 2019 roku.

Przez 45 lat rządów władzy komunistycznej, Święto Niepodległości 11 listopada, rocznicy przekazania przez Radę Regencyjną władzy Józefowi Piłsudskiemu, praktycznie nie istniało. Zdecydowanie przyćmiły go obchody innego święta, rocznicy wybuchu w Rosji rewolucji październikowej. To w październiku odbywały się uroczyste akademie, apele, parady i pochody a rządzący komuniści dowodzili, że wolność zawdzięczamy dojściu do władzy w Rosji bolszewików.

Skoro zdaniem komunistycznej władzy odzyskaliśmy niepodległość dzięki radzieckim rewolucjonistom, to nazwiska naszych bohaterów: Piłsudskiego, Daszyńskiego, Korfantego, Dmowskiego, Paderewskiego i innych, tu się zupełnie nie komponowały. Postanowiono o nich zapomnieć.

Pod koniec lat siedemdziesiątych, kiedy ruch opozycyjny w Polsce Ludowej, przybierał na sile, próbowano organizować obchody odzyskania niepodległości w dniu 11 listopada. Pochody manifestantów były jednak rozganiane przez Milicję Obywatelską, za pomocą armatek wodnych, gazu a i niejednokrotnie pałek. Święto 11 listopada zostało przywrócone dopiero przez Sejm w 1989 roku.

Pierwszy po II wojnie światowej uliczny wizerunek Józefa Piłsudskiego stanął w Stolicy w 1990 roku na terenie warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego, uczelni powołanej do życia z inicjatywy marszałka w 1929 roku. Po śmierci Piłsudskiego w 1935 roku, uczelnia otrzymała jego imię. Wówczas to na terenie Akademii odsłonięto popiersie marszałka, wykonane przez Alfonsa Karnego. Niestety w latach PRL-u uczelnia miała już innego patrona -generała Karola Świerczewskiego. Popiersie Piłsudskiego musiało więc zniknąć. Tak się szczęśliwie złożyło, że schowane w Łazienkach Królewskich, przetrwało do czasów obecnych. W 1990 roku Akademii Wychowania Fizycznego przywrócono imię marszałka a jego popiersie powróciło na swoje miejsce.

Pomnik_Józefa_Piłsudskiego (2)

Foto ze strony warszawa.wikia

 

W tym samym roku powstała koncepcja wzniesienia w Warszawie okazałego pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego. Jego projekt stworzył Tadeusz Łodziana, rzeźbiarz i pedagog Akademii Sztuk Pięknych. Trzymetrową figurę Marszałka, odlano w brązie w Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni. Gotowy odlew trafił do wojskowych magazynów na Cytadeli, ponieważ władze Warszawy nie mogły dojść do porozumienia co do wyboru miejsca lokalizacji pomnika.

WP_20180822_12_28_10_Pro

Inicjator budowy pomnika, prezydent Warszawy Stanisław Wyganowski, wskazywał miejsce na placu na Rozdrożu. Do tej realizacji jednak nie doszło. Następnie, już w 1993 roku pojawiła się propozycja ustawienia pomnika Piłsudskiego w okolicach Belwederu, przed wejściem do Łazienek Królewskich. Tę lokalizację uznano za mało reprezentacyjną. Potem były przymiarki do Placu Piłsudskiego. Tu interweniował sam konserwator zabytków, twierdząc, że pomnik jest zbyt mały i bardziej pasuje do kameralnego miejsca niż wielkiego placu. Powstał nawet projekt, by monument wykonany przez Tadeusza Łodzianę, stanął w Gdyni a na placu Piłsudskiego pojawił się inny wizerunek marszałka, kopia marmurowej, przedwojennej rzeźby, autorstwa Stanisława Ostrowskiego (twórcy Grobu Nieznanego Żołnierza), powiększona do trzech i pół metra wysokości. Ostatecznie ta kopia stanęła obok Belwederu w 1998 roku, ale o tym za chwilę. Pomysłodawcą wymiany pomników Łodziana na Ostrowskiego był Jerzy Waldoff, pisarz, publicysta i działacz społeczny.

W końcu, 14 sierpnia 1995 roku, w 75. rocznicę Bitwy Warszawskiej, córka marszałka, Jadwiga Piłsudska-Jaraczewska oraz prezydent RP Lech Wałęsa pomnik naszego bohatera odsłonili. Pomnik stanął na placu marszałka Piłsudskiego, u wlotu ulicy Tokarzewskiego, między Hotelem Europejskim i Domem Kwaterunku Wojskowego, zwanym „Domem bez Kantów”, przy parkingu dla samochodów. Wówczas pojawiła się fala krytyki. Lokalizacja pomnika nie podobała się ani architektom z Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy ani mieszkańcom. Najdosadniej ocenił ją Jerzy Waldorff: „Sama rzeźba jest estetyczna, jednak wygląda, że marszałek pilnuje samochodów na parkingu”. Od tej pory pomnik Piłsudskiego zyskał żartobliwe miano „dziadka parkingowego”.

WP_20180822_12_26_48_Pro

Dwa lata później Jerzy Waldorff zaproponował, by marszałkowi wznieść w Warszawie drugi, bardziej okazały pomnik. Powrócił do koncepcji ustawienia wspomnianej wyżej kopii rzeźby Stanisława Ostrowskiego. Nowy monument marszałka miał stanąć przed Belwederem, z którym Józef Piłsudski był szczególnie związany – tu mieszkał, pracował i zmarł. Na głosy protestu, tych którzy uważali, że dwa pomniki to przesada, Waldorff tak odpowiedział: „Ja znam Europę i wiem, że duże stolice nie wahają się czcić swoich herosów kilkoma sposobami, pomnikami, gmachami w tych samych miastach (…). W takiej sytuacji…czy Wam nie wstyd warszawiacy protestować, żeby jeden z największych Polaków, miał w dwumilionowej stolicy dwa posągi? Mnie wstyd za was!” I w końcu do swego pomysłu, pisarz przekonał społeczeństwo i władze miasta.

Na realizację drugiego pomnika Jerzy Waldorff przekazał sumę pięciu tysięcy złotych. Była to nagroda, jaką otrzymał wraz z tytułem „Warszawiaka Wieku” w plebiscycie zorganizowanym w 1997 roku. Kwota ta stanowiła tylko niewielką część funduszy potrzebnych do realizacji pomnikowego przedsięwzięcia. Całość kosztowała pięćset tysięcy złotych. Pieniądze na ten szczytny cel przekazali, poza Waldorffem, fundatorzy: Gmina Warszawa Centrum, Zarząd Dróg Miejskich i inni ofiarodawcy. Do wykonania pomnika marszałka przyczyniło się też Ministerstwo Obrony Narodowej, które na spiżowy odlew podarowało łuski z armatnich pocisków.

W pracach nad pomnikiem marszałka uczestniczyli rzeźbiarze Jan Konarski i Adam Roman. Cokół sporządzono z włoskiego grantu. Znalazły się na nim napisy: „Marszałek Józef Piłsudski” oraz „Swemu Obrońcy w 1920 roku – Warszawa”. Monument został odsłonięty w rocznicę odzyskania niepodległości, 11 listopada 1998 roku w obecności Jadwigi Piłsudskiej-Jaraczewskiej, Jerzego Waldorffa, prezydenta Warszawy Marcina Święcickiego oraz wielu, przybyłych na tę uroczystość mieszkańców Warszawy. Jerzy Waldorff tak ocenił dzieło, którego w dużej mierze był autorem: „To najlepsze miejsce na pomnik Józefa Piłsudskiego. Przed wojną Marszałek urzędował w Belwederze, a na spacery chodził w Aleje Ujazdowskie. Tu mogli go spotkać warszawiacy. Teraz będą mieli możliwość spotkać się z nim w tym samym miejscu”.

WP_20140424_073

Foto z Wikimedia Commons

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s