Nike – zawiedzione nadzieje

 

Często podróżuję autokarami pełnymi turystów po Warszawie, pokazując im nasze piękne miasto. Kiedy jedziemy Trasą W-Z od strony Śródmieścia w kierunku Wisły, tuż przed wlotem Trasy do tunelu, zdarza się, że ktoś z moich gości zawoła: „O, Syrenka!”. A to przecież t nie Syrenka  tam stoi tylko Nike, mitologiczna bogini zwycięstwa. Łatwo się pomylić bo w końcu obie to kobiety, w dodatku półnagie i z mieczem wysoko uniesionym.

wp_20170103_11_42_51_pro

Pomnik Nike a właściwie pomnik Bohaterów Warszawy 1939-1945, to okazały monument. Cokół wykonany z żelbetu imitującego kamień mierzy sobie 14 metrów wysokości i żeby było ciekawiej jest w środku pusty. Sama bogini zwycięstwa, odlana z brązu, do drobnych kobiet nie należy. Mierzy 7 metrów wysokości, 6 metrów długości i 3 metry szerokości. Wagę też ma sporą jak na kobietę, bo bagatela około 10 ton. Sam miecz, który Nike wznosi nad głową waży 1000 kilogramów i ma 6 metrów długości. Żeby nie wypadł z rąk bogini od podmuchów wiatru został specjalnie wzmocniony wtopionymi wewnątrz stalowymi prętami. Niektóre źródła podają, że w środku miecza znajdują się też struny fortepianowe, mające ułatwiać jego gibkość. Przy bardzo silnym wietrze miecz Nike może odchylać się nawet o 15 cm.

wp_20170103_11_45_00_pro

Pomnik Bohaterów Warszawy należy do mojej ulubionej kategorii warszawskich pomników, które zmieniały swoje miejsce. Na trasę W-Z przywędrował dopiero 15 grudnia 1997 roku. Gdzie zatem stał wcześniej i dlaczego zawiódł nadzieje warszawiaków w nim pokładane? Zacznijmy od początku.

Po odwilży gomułkowskiej w 1956 roku, zaczęto snuć plany by wreszcie upamiętnić  monumentem Powstanie Warszawskie. W 1957 roku powołano komitet budowy pomnika, który rozpoczął zbiórkę pieniędzy. Warszawiacy odpowiedzieli entuzjastycznie i wkrótce udało się zebrać 7 mln złotych. Patronat honorowy nad budową pomnika objęło „Życie Warszawy”. Próżno by jednak szukać we wzmiankach prasowych z 1957 roku słów o budowie Pomnika Powstania Warszawskiego. Władza ludowa pomimo wcześniejszych zapowiedzi, postanowiła upamiętnić wszystkich wojennych bohaterów Warszawy.

Konkurs na projekt pomnika wygrał Marian Konieczny. Przed ostateczną akceptacją artysta musiał dokonać w projekcie pewnych zmian. Na skutek nacisków władzy z projektu zniknęły elementy kojarzące się z powstańczymi barykadami.

Zaplanowana na dzień 1 sierpnia 1964 roku data odsłonięcia pomnika została przesunięta z przyczyn oczywistych. 20 rocznica wybuchu powstania zbyt mocno wiązała monument z pamięcią o powstańcach. Uroczystość odsłonięcia monumentu odbyła się parę dni wcześniej, . 20 lipca 1964 roku, w północnej pierzei Placu Teatralnego, w miejscu rozebranych ruin Pałacu Jabłonowskich – przedwojennego warszawskiego ratusza.

312137

Pocztówka ze zbiorów Fotopolska.pl

Stanęła więc bogini zwycięstwa naprzeciwko gmachu Teatru Wielkiego na pustym obszernym placu, gdzie wcześniej wznosił się ratusz naszego miasta, z którego prezydent Stefan Starzyński wzywał warszawiaków do obrony miasta w 1939 roku. Wypalone ruiny Pałacu Jabłonowskich, choć nadawały się do odbudowy, władza ludowa postanowiła rozebrać a fundamenty przykryć nawierzchnią placu Teatralnego.

fotothek_df_ps_0005997_denkmaler_-_denkmale_-_ehrenmaler_-_ehrenmale__kriegsden

Foto z Wikipedii

W latach PRL-u przy pomniku poświęconym Bohaterom Warszawy 1939-1945 odbywały się różne uroczystości i państwowe i artystyczne. Tu zagraniczne delegacje składały wieńce i kwiaty.

W roku 1990 powstał projekt odtworzenia północnej fasady placu Teatralnego. Należało więc dla bogini Nike znaleźć nowe miejsce. Postanowiono monument przesunąć nieco w dół, do Trasy W-Z. Projekt adaptacji pomnika w nowym miejscu wykonał  jego autor – Marian Konieczny. W listopadzie 1995 roku posąg Nike  został zdjęty z cokołu i poddany renowacji by powrócić w grudniu 1997 roku na nowy cokół w nowym miejscu.

wp_20170103_11_44_17_pro

I tak nasza bogini z rozwianymi włosami i gniewną twarzą młodej dziewczyny wydaje się płynąć razem z chmurami dzielnie trzymając gotowy do walki miecz, symbol zwycięstwa. A że zawiodła troszeczkę pokładaną w niej nadzieję to trudno. Już jej wybaczyliśmy, bo w końcu ona nam przypomina o wszystkich warszawiakach, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. Tych co bronili  naszego miasta we wrześniu 1939 roku, tych którzy ginęli na ulicach Warszawy w czasie okupacji, zamordowanych w obozach zagłady i na Pawiaku oraz tych którzy stracili życie w Powstaniu Warszawskim.

Warszawska Nike została też upamiętniona w pieśni wykonywanej przez Edmunda Fettinga, do której słowa napisał J. Miller a muzykę skomponował Marek Sart „Dzień dobry Nike”

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s