Jak dom bez kantów budowali

Idąc Krakowskim Przedmieściem od pl. Zamkowego mijamy wybudowany w 1857r a obecnie remontowany Hotel Europejski i zatrzymujemy się pod numerem 11, przed siedzibą dowództwa Garnizonu Warszawa, budynkiem nazywanym „domem bez kantów”.

dom be4z kantów2Budynek zajmujący działkę między ulicami Królewską i Gen. Michała Tokarzewskiego-Kraszewicza wybudowano w okresie międzywojennym w miejscu dawnych Kuźni Saskich na polecenie Ministerstwa Spraw Wojskowych z przeznaczeniem na mieszkania dla rodzin zawodowych oficerów i podoficerów wojska polskiego.

Posiadający sześć kondygnacji gmach Funduszu Kwaterunku Wojskowego zaprojektował Czesław Przybylski –polski architekt specjalista od eklektyzmu i modernizmu, autor między innymi budynku Teatru Polskiego. Konstrukcję gmachu opracował Stefan Bryła –polski inżynier budowlany, prekursor konstrukcji spawanych. Pierwsi lokatorzy mogli się tu sprowadzić w roku 1935.

Gmach jest wybitnym przykładem polskiego modernizmu. Charakterystyczną cechą budynku są zaokrąglone narożniki. Czesław Przybylski w ten sposób nawiązał do istniejących już budowli o podobnym kształcie bryły architektonicznej – Hotelu Europejskiego oraz zniszczonej podczas II wojny kamienicy warszawskiego fotografa Karola Beyera, która znajdowała się przy Krakowskim Przedmieściu 9 na rogu z ulica Królewską. Budynek Funduszu Kwaterunku Wojskowego posiada arkadowe przejście, które umożliwiło poprzez przeniesienie ruchu pieszego pod arkady, poszerzenie ulicy Królewskiej.dom bez kantówkamienica beyera

Z gmachem zajmowanym obecnie przez dowództwo Garnizonu Warszawa jest związana anegdota tłumacząca pochodzenie powszechnie używanej nazwy „dom bez kantów”. Podobno Marszałek Józef Piłsudski sam osobiście doglądał postępujących prac budowlanych domu dla oficerskich rodzin. Przyglądał się pracy murarzy i mawiał: „Budujcie Panowie, budujcie! Tylko bez kantów proszę!” Marszałkowi chodziło oczywiście o różnego rodzaju malwersacje i oszustwa, które w tym czasie często zdarzały się na warszawskich budowach.

WP_20140421_13_53_42_Pro

Budowniczowie gmachu słowa Józefa Piłsudskiego wzięli sobie do serca. Solidnie wykonany „dom bez kantów” przetrwał II wojnę światową i służy wojsku polskiemu do dziś.

WP_20140421_13_50_24_Pro

Po sąsiedzku po drugiej stronie ulicy Królewskiej od 1950r w miejscu wspomnianej wyżej kamienicy Beyera stoi niezbyt atrakcyjny trzykondygnacyjny biurowiec Ministerstwa Obrony Narodowej pospolicie nazywany „kopniętym domem”. Bohdan Pniewski – projektant budynku umiejscowił fasadę gmachu cofniętą o kilka metrów względem pozostałej zabudowy Krakowskiego Przedmieścia, przez co budynek został ochrzczony przez warszawiaków kopniętym.

Dom kopniety i bez kantów

Mamy więc po obu stronach wlotu ulicy Królewskiej przy Krakowskim Przedmieściu dwa budynki o intrygujących nazwach: „dom kopnięty” oraz „dom bez kantów”. I to nie koniec dziwnych nazw warszawskich budynków. O „czapce generalskiej” możecie poczytać we wcześniejszym wpisie  a o domach „pod sedesami”, „biustonoszami” i „wiatraku” już wkrótce.

Advertisements

2 thoughts on “Jak dom bez kantów budowali

  1. Pingback: Dom pod sedesami, których już nie ma | WawaManiak

  2. Pingback: Historyczne odsłony placu imieniem marsz. Józefa Piłsudskiego obecnie nazwanym | WawaManiak

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s