Gdzie Pan Zagłoba walczył z małpami.

Czy spacerując Krakowskim Przedmieściem zastanawialiście się co oznacza łaciński napis na budynku pod numerem 62 (na rogu przy Bednarskiej) „Res Sacra Miser”? Słowa te w dokładnym tłumaczeniu brzmią „Ubogi Rzeczą Świętą” i odnoszą się do idei mieszczącego się tu Towarzystwa Dobroczynności. Zanim jednak Towarzystwo wprowadziło się na Krakowskie Przedmieście, wiele tu się działo, co stanowi niezły kontrast do współczesnej działalności.

W XVI wieku znajdował się tu dwór kanonika Sadłocha. Ten musiał się nieźle prowadzić, bo posiadłość mocno zadłużona została sprzedana. Dwór przechodził z rąk do rąk, aż w końcu w roku 1617 kupił go król Zygmunt III Waza i założył tu pierwszą w Warszawie mennicę. Po dziesięciu latach mennicę zlikwidowano i swoje kawalerskie gniazdko zaczął tu wić młody królewicz Władysław. Zatrudnił do tego celu królewskiego architekta Constantego Tencallę, tego samego co Zamek w Warszawie dla króla Zygmunta III zaprojektował. Budowa garsoniery ruszyła pełną parą, ale wkrótce młody władca zmienił zdanie. Rozpoczął budowę nowej rezydencji, Villa Regia, czyli dzisiejszego Pałacu Kazimierzowskiego. Nieukończoną zaś rezydencję przy Krakowskim Przedmieściu podarował przyjacielowi Adamowi Kazanowskiemu.

Stolnik wielki koronny Kazanowski przerobił garsonierę na pałac w stylu zapierającym dech w piersiach. I tak około 1640r przy trakcie do Krakowa powstaje w Warszawie jedna z najpiękniejszych i najbogatszych rezydencji. Francuski podróżnik Jean Le Laboureur wspominając gościnę u Kazanowskich, tak napisał: „Przyznam, żem się czuł jakby przeniesiony we śnie do jakiegoś czarodziejskiego pałacu”.

Na parterze zaprojektowano pomieszczenia reprezentacyjne. Ogromna sala balowa, którą dla lepszej koordynacji zabawy wyposażono w specjalną konstrukcję przypominającą windę, napędzaną ręcznie przez służbę, tak by beczki z trunkami z piwnicy, bez zbędnego wysiłku, trafiały prosto do spragnionych gości. Na pierwszym piętrze, od strony ulicy, jadalnia, po środku której znajdowała się fontanna tryskająca winem. Dla biesiadników, którzy już nie mogli podejść do fontanny, po stole jeździła specjalna beczka ze srebra z Bachusem wielkości człowieka. Po sąsiedzku z jadalnią ciągnęła się galeria obrazów. Na drugim piętrze państwo Kazanowscy posiadali prywatne apartamenty, zaś piętro wyżej zamieszkiwała ich służba. Ponad trzecim piętrem znajdował się taras widokowy, z którego można było popatrzeć na wspaniały ogród podparty na skarpie od strony Wisły murem oporowym. To właśnie w tym ogrodzie pan Zagłoba walczył z małpami, o czym przypomina kamienna tablica.

Ten wspaniały pałac miał pecha, ponieważ jego gospodarz przedwcześnie zszedł z tego świata, a wdowa po nim, Elżbieta, nieopatrznie poślubiła Hieronima Radziejowskiego, późniejszego zdrajcę Ojczyzny. Kiedy w 1655r Szwedzi zajmowali Warszawę, plądrowali, niszczyli i grabili wszelkie dobra, które zdarza się, że odnajdujemy dzisiaj dzięki niskiemu stanowi Wisły. Pałac Radziejowskiego pozostał nietknięty. Szwedzi nie uczynili nic złego swemu kamratowi. Innego zdania był król Jan Kazimierz. Kiedy wkraczał ze swym wojskiem do Warszawy, Hieronima już tam nie było, bowiem w obawie o własne życie dał nogę z miasta. Polski król nie bronił swym artylerzystom dotkliwie bombardować pałac przy Krakowskim Przedmieściu.

W roku 1661 właścicielami zniszczonej posiadłości zostają Lubomirscy, a ci z kolei przekazują dawny pałac Kazanowskich siostrom z Zakonu Karmelitanek Bosych. Zanim siostry się tu wprowadziły należało przeprowadzić pewne porządki. Pierwsza pod młotek poszła ocalała „winna” fontanna, zamurowano korytarz do piwnicy a wspaniałe apartamenty przerobiono na cele zakonne.

Ale przyszedł czas i na Zakon. Objęty kasatą w 1819 opuścił Warszawę. Ponownie architekci ruszyli do pracy. Tym razem dzięki projektom Antonia Corazziego budynek zyskał wspaniałą klasycystyczną elewację. Po przebudowie wprowadziło się tu Towarzystwo Dobroczynności, którego głównym celem jest opieka nad potrzebującymi.

Po dawnym wspaniałym pałacu Kazanowskich pozostały liczne legendy o biesiadach, jakie się tu odbywały oraz tablica informująca o wyczynach imć pana Onufrego Zagłoby. 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s